Zieleniec to nie parking – kierowcy niszczą tereny zielone

Wzrost liczby incydentów związanych z uszkadzaniem zieleni miejskiej

Ostatnimi czasy coraz częściej dochodzi do sytuacji, w których kierowcy nieświadomie lub lekkomyślnie niszczą elementy miejskiej zieleni. Trawniki i zieleńce pełnią kluczową rolę nie tylko w estetyce miejskiej, ale także w ekosystemie – zatrzymują wodę opadową, redukują zapylenie oraz wspierają jakość życia mieszkańców.

Nieodpowiedzialne zachowania kierowców

Niedawny incydent na jednym z osiedli w Kielcach stanowi doskonały przykład tego problemu. Kierowca samochodu osobowego postanowił skrócić sobie drogę, wjeżdżając na nasiąknięty wodą teren zielony. Skończyło się to zniszczeniem trawnika, powstaniem głębokich kolein i, co gorsza, unieruchomieniem pojazdu. Aby wyciągnąć auto z grząskiego terenu, niezbędna była pomoc służb ratunkowych.

Konsekwencje prawne wynikające z niszczenia zieleni

Należy pamiętać, że wjazd pojazdem na tereny zielone jest wykroczeniem, które podlega karze grzywny. Zgodnie z art. 144 § 1 Kodeksu wykroczeń, niszczenie lub uszkadzanie roślinności na terenach publicznych stanowi podstawę do nałożenia mandatu. Tego typu działania nie tylko szkodzą środowisku, ale również mogą pociągać za sobą poważne konsekwencje finansowe.

Apel o ochronę wspólnej przestrzeni miejskiej

Właściwe zarządzanie przestrzenią miejską wymaga od nas wszystkich rozsądku i szacunku. Chwila nieuwagi lub pośpiechu może prowadzić do nieodwracalnych szkód dla środowiska oraz kosztownych napraw pojazdu. Kierowcy powinni pamiętać, że ochrona zieleni miejskiej leży w interesie każdego mieszkańca, a odpowiedzialne zachowanie przyczynia się do polepszenia jakości życia w mieście.

Źródło: facebook.com/strazmiejskawkielcach