We wtorkowy poranek, 26 sierpnia, funkcjonariusze z Wydziału do Walki z Przestępczością Narkotykową Komendy Miejskiej Policji w Kielcach udali się do województwa mazowieckiego, by przeprowadzić operację antynarkotykową. W wyniku śledztwa ustalono, że w powiecie pułtuskim mogła działać nielegalna plantacja. Wspólnie z lokalnymi śledczymi złożyli wizytę na jednej z posesji, gdzie ich przypuszczenia się potwierdziły.
Skala przedsięwzięcia
Na miejscu odkryto nielegalną plantację, gdzie rosło 27 krzewów konopi innych niż włókniste. Dodatkowo, funkcjonariusze zabezpieczyli 16 kilogramów suszu roślinnego, który po szybkiej analizie okazał się marihuaną. Znalezisko nie ograniczało się jedynie do narkotyków – ujawniono także 7,5 kilograma nielegalnej krajanki tytoniowej oraz niemal 2 tysiące paczek papierosów pozbawionych polskich znaków akcyzy.
Zatrzymania i konsekwencje prawne
Podczas operacji zatrzymano dwóch mężczyzn w wieku 32 i 35 lat. Po przeprowadzeniu niezbędnych czynności procesowych, młodszy z nich został zwolniony. Starszy natomiast usłyszał trzy zarzuty związane z naruszeniem Ustawy o Przeciwdziałaniu Narkomani. Dwa dni później, 28 sierpnia, został on doprowadzony przed oblicze sądu, gdzie na wniosek prokuratora, zdecydowano o jego tymczasowym aresztowaniu na okres trzech miesięcy.
Potencjalne wyroki
35-latkowi grozi poważna kara, bowiem w zależności od decyzji sądu, może on spędzić za kratami nawet do 10 lat. Tymczasowy areszt to jednak dopiero początek jego zmagań z wymiarem sprawiedliwości. Policja kontynuuje dochodzenie, aby dokładnie prześledzić całą działalność przestępczą oraz jej potencjalne powiązania z innymi grupami.