MPK Kielce wstrzymuje ruch w proteście przeciwko łamaniu umów i zagrożeniu miejsc pracy

Załoga MPK Kielce rozpoczyna protest, wyrażając swoje niezadowolenie z powodu ignorowania ich postulatów oraz łamania umów zawartych w przeszłości. Przez lata pracownicy MPK Kielce zmagali się z nieprzychylnymi działaniami politycznymi, które, według nich, opierały się na manipulacjach. W związku z tym, mając na uwadze dobro firmy oraz jej pracowników, zdecydowano o wdrożeniu akcji protestacyjnej.

Brak reakcji ze strony miejskich władz i ZTM na liczne apele i kontynuowanie działań szkodliwych dla spółki zmusiły Zarząd Związku Zawodowego Pracowników Transportu Publicznego w Kielcach do podjęcia zdecydowanych kroków. Związek, reprezentujący 80% pracowników MPK, jednogłośnie ogłosił rozpoczęcie protestu. W jego ramach zakład zostanie odpowiednio oznaczony, a także będą podejmowane działania mające na celu ochronę firmy przed upadkiem.

Informacje o proteście

Na bieżąco będą przekazywane wiadomości dotyczące działań podjętych w ramach protestu. Dodatkowo, w nowym numerze gazety „Pasażer”, dostępnej zarówno na stronie internetowej, jak i w autobusach, można znaleźć szczegółowe wyjaśnienia przyczyn protestu oraz walki o utrzymanie miejsc pracy.

Główne żądania pracowników

Pracownicy MPK domagają się bezwzględnego przestrzegania umów podpisanych w 2007 roku, w tym dialogu i odpowiedniego wykorzystania środków unijnych jako wsparcia dla spółki. Uważają, że miasto powinno respektować ustalenia porozumienia oraz umowy kupna-sprzedaży.

Kolejnym punktem jest rekompensata za straty poniesione przez MPK, sięgające 6 milionów złotych, z powodu przekazania znacznej liczby wozokilometrów do innej firmy. Decyzje te, zdaniem pracowników, były motywowane politycznie, a nie ekonomicznie, co przyniosło straty nie tylko spółce, ale i miastu.

Pracownicy oczekują również zrekompensowania kosztów poniesionych przez spółkę po obniżeniu stawki VAT oraz powołania zespołu do przeprowadzenia finansowej kontroli w MPK, KASP i ZTM. Podkreślają, że nie mają nic do ukrycia, a blokowanie audytu przez miasto przyczyniło się do strat finansowych spółki.

Wstrzymanie budowy nowej bazy

Załoga MPK domaga się natychmiastowego wstrzymania decyzji o budowie nowej bazy, przynajmniej do czasu znalezienia optymalnego rozwiązania. W obecnej sytuacji nowo zakupione przez miasto autobusy elektryczne nie będą mogły parkować na terenie zajezdni przez najbliższe sześć lat, co zwiększa koszty dla miasta i podatników.

Protestujący sprzeciwiają się także wykorzystywaniu środków publicznych do działań szkodzących spółce, w której miasto ma udziały. Podkreślają, że MPK jest dobrze zarządzaną firmą, która jednak nie jest w stanie konkurować z publicznymi funduszami przeznaczonymi dla innych przedsiębiorstw.

Zarządzanie i polityka

Należy również wyjaśnić, dlaczego w ostatnim przetargu zmieniono zasady finansowania kilometrów dojazdowych, co ukryło przed podatnikami duże koszty. Kontrowersje budzą także wypowiedzi władz miasta, które bagatelizują znaczenie lokalizacji bazy, choć to przewoźnik ponosi koszty operacyjne.

Pracownicy żądają zaprzestania działań dyskredytujących spółkę oraz oskarżeń o nierealizowanie zapisów umowy. Wzywają do zaniechania jednostronnej kampanii medialnej opartej na nieprawdziwych informacjach, która służy dyskredytacji MPK i jego pracowników.

Partnerstwo i dialog

Pracownicy oczekują traktowania MPK na zasadach partnerskich, co oznacza zaprzestanie cenzury medialnej i umożliwienie udziału w debatach dotyczących przedsiębiorstwa. Chcą także organizacji publicznej debaty, która wyjaśniłaby zaistniałe w ostatnich latach problemy oraz zarzuty wobec MPK.

Załoga MPK wzywa do wyjaśnienia, dlaczego miasto, mimo wcześniejszych deklaracji, blokowało przeprowadzenie audytu w spółce, co przyczyniło się do jej strat finansowych. Domaga się także rezygnacji z naliczania kar za średni wiek taboru, podkreślając, że miasto powinno uwzględnić nadzwyczajne okoliczności, które wpłynęły na realizację kontraktu inwestycyjnego.

Pandemia COVID-19, lockdowny i ograniczenia pracy przewozowej miały negatywny wpływ na przychody spółki. Dodatkowo miasto przerzucało kilometry pomiędzy kontraktami, co obniżyło dochody i doprowadziło do wyłączenia z ruchu kilku autobusów. Nierówne traktowanie przewoźników jest nieakceptowalne.

Pracownicy sprzeciwiają się politycznemu blokowaniu scalenia działek przy ulicy Jagiellońskiej, z których sprzedaż miała finansować inwestycje. Jeśli miasto nadal będzie lekceważyć umowy i porozumienia, załoga żąda wykupienia udziałów w spółce przez miasto i przejęcia za nią odpowiedzialności.

MPK, firma z 75-letnią tradycją, zasługuje na uczciwe traktowanie. Polityka nie powinna prowadzić do jej upadku ani niszczyć dorobku, który pracownicy wypracowywali przez lata. Protest w MPK Kielce jest wyrazem sprzeciwu wobec obecnej sytuacji i walki o przyszłość przedsiębiorstwa.

Źródło: facebook.com/mpkkielce