Kielce rosną wzwyż – nowe osiedla zmieniają oblicze miasta

Budowlane dźwigi wróciły do Kielc na dobre

Jeszcze kilkanaście lat temu panorama Kielc zmieniała się powoli. Nowe budynki powstawały rzadko, a rynek nieruchomości był raczej senny niż dynamiczny. Dziś obraz jest zupełnie inny. W kilku dzielnicach jednocześnie trwają inwestycje deweloperskie, a żurawie budowlane stały się stałym elementem kieleckiego krajobrazu. Miasto, które przez lata kojarzyło się z odpływem mieszkańców, zaczyna przyciągać zarówno nowych kielczan, jak i inwestorów z zewnątrz.

To nie przypadek. Za ożywieniem stoi kilka równoległych procesów: rosnący rynek pracy w mieście i okolicach, napływ pracowników do stref ekonomicznych wokół Kielc, a także – paradoksalnie – pandemia i upowszechnienie pracy zdalnej, które skłoniły część warszawiaków i krakowian do szukania tańszego, spokojniejszego miejsca do życia niedaleko natury. Kielce, z Górami Świętokrzyskimi dosłownie za progiem i wyraźnie niższymi cenami mieszkań niż w dużych aglomeracjach, trafiły na celownik wielu takich poszukiwaczy.

Które dzielnice zmieniają się najbardziej?

Nowe inwestycje mieszkaniowe nie rozlewają się po Kielcach równomiernie. Najaktywniejsze pod względem budowlanym są dzielnice, gdzie zostały jeszcze wolne działki z dostępem do infrastruktury – dróg, sieci wodno-kanalizacyjnej i komunikacji miejskiej. Na mapie kieleckiego budownictwa widać wyraźnie kilka obszarów, które w ostatnich latach nabrały nowego charakteru.

Rejony wzdłuż ulicy Krakowskiej i okolice Białogonu przyciągają inwestycje ze względu na stosunkowo dobrą komunikację z centrum i dostęp do terenów zielonych. Wschodnia część miasta – bliżej tras wyjazdowych w kierunku Warszawy i Lublina – przyciąga z kolei osoby dojeżdżające lub pracujące zdalnie, dla których bliskość autostrady jest ważniejsza niż odległość do kieleckiego centrum. Z kolei okolice Masłowa i obrzeża od strony gór cieszą się rosnącym zainteresowaniem wśród rodzin ceniących ciszę i dostęp do natury.

Wspólny mianownik dla wszystkich tych rejonów jest jeden: nowe budownictwo wyraźnie podnosi standard otoczenia. Zadbane klatki schodowe, zagospodarowane wewnętrzne dziedzińce, nowe chodniki i oświetlenie – efekty pojawienia się nowego osiedla w danej okolicy odczuwają też sąsiedzi, którzy od lat mieszkają w starszej zabudowie.

Co oferują nowe kieleckie osiedla, czego brakowało wcześniej?

Jeszcze dwie dekady temu nowe budownictwo w Kielcach kojarzyło się z blokami stawianymi szybko i tanio, często bez przemyślanego zagospodarowania terenu, z parkingiem na trawniku i śmietnikiem przy wejściu. Nowa generacja inwestycji jest pod tym względem zupełnie inna.

Deweloperzy projektują dziś osiedla myśląc o całym ekosystemie: place zabaw dla dzieci, ławki i zieleń między budynkami, parkingi podziemne, które uwalniają przestrzeń wokół bloków, komórki lokatorskie i rowery odstawione w dedykowanych miejscach, a nie pod klatką schodową. To detale, które brzmią może banalnie, ale mają ogromny wpływ na codzienny komfort mieszkania i na to, jak osiedle prezentuje się po kilku latach od oddania.

Zmienił się też standard techniczny samych budynków. Nowe przepisy dotyczące efektywności energetycznej wymuszają na deweloperach lepszą izolację termiczną, nowoczesne okna i przemyślane systemy wentylacji. Efektem są budynki, które zimą trzymają ciepło znacznie lepiej niż stary zasób, co przekłada się na konkretne oszczędności w miesięcznych rachunkach. Dla mieszkańca kupującego lokal na 20–30 lat to argument, który nabiera wagi z każdym sezonem grzewczym.

Nowe mieszkania a stare bloki – jak zmienia się wybór kielczan?

Jeszcze kilka lat temu pytanie o rynek pierwotny czy wtórny w Kielcach miało prostą odpowiedź ekonomiczną: stare jest tańsze, więc wybieramy stare. Dziś rachunek jest bardziej skomplikowany. Rosnące koszty energii sprawiają, że różnica w rachunkach za ogrzewanie między nowym a starym budynkiem stała się odczuwalną pozycją w domowym budżecie. Koszty remontu mieszkania z rynku wtórnego – doprowadzenie instalacji do współczesnych standardów, wymiana okien, ocieplenie od środka – potrafią pochłonąć tyle, że różnica w cenie zakupu przestaje być oszczędnością.

To dlatego coraz więcej kielczan przy wyborze pierwszego lub kolejnego mieszkania zaczyna od przejrzenia oferty nowych inwestycji. Warto sprawdzić, co aktualnie dostępne jest jako nowe mieszkania na sprzedaż kielce – zestawienie lokalizacji, metraży i standardów daje dobry punkt odniesienia do porównania z ofertami z rynku wtórnego.

Co dalej z kieleckim rynkiem mieszkaniowym?

Prognozowanie rynku nieruchomości to ryzykowne zajęcie, ale kilka trendów wydaje się wystarczająco trwałych, żeby warto je odnotować. Kielce mają zaplanowane duże inwestycje infrastrukturalne na kolejne lata – rozbudowa dróg, modernizacja komunikacji miejskiej i nowe tereny inwestycyjne. Każda z tych inwestycji podnosi atrakcyjność sąsiednich dzielnic i może przyciągnąć kolejnych deweloperów.

Rosnące wymagania energetyczne dla budynków, które Unia Europejska planuje zaostrzać stopniowo przez kolejną dekadę, będą działać na niekorzyść starego zasobu i na korzyść nowego budownictwa. Właściciele starych, energochłonnych bloków mogą w przyszłości zmierzyć się z trudnością ich sprzedaży lub wynajmu, co może oznaczać przepływ popytu w stronę nowych inwestycji.

Kielce zmieniają się. Powoli, bez fajerwerków, ale konsekwentnie. Nowe osiedla wyrastające w kolejnych dzielnicach to widoczny znak tej zmiany – i dla wielu mieszkańców okazja, żeby złapać się na rosnącej fali, zanim ceny dosięgną poziomów znanych z większych polskich miast.